Chcę, by młodzi pracownicy w Polsce mogli się rozwijać, brać kredyty i swobodnie planować swoją przyszłość. Umowy śmieciowe i nadużywane przez pracodawców umowy na czas określony w tym przeszkadzają. Będę zabiegał o nowe reguły dotyczące stabilnego zatrudnienia, które zwiększą poczucie bezpieczeństwa pracownika oraz o zmiany w sposobie kształcenia, które otworzą przed młodymi ludźmi lepszą drogę w przyszłość.

 

Młodym trzeba zapewnić dobry start. Zacząć należy od zmian na poziomie szkolnictwa. Dobra praktyka na studiach jest kluczem do zdobycia umiejętności niezbędnych w znalezieniu godnej pracy zapewniającej perspektywy na przyszłość. W tym celu kształcenie w szkołach wyższych powinno nabrać bardziej praktycznego charakteru. To uczelnie powinny wskazywać studentom miejsca praktyk o określonych standardach i renomie. Zdobyte przez nich w ten sposób doświadczenie zaprocentowałoby ich lepszą pozycją w momencie wchodzenia na rynek pracy.

 

Sam rynek pracy również wymaga poważnych przemian. Umowy cywilnoprawne zwane potocznie „umowami śmieciowymi” oraz umowy o pracę na czas określony są dziś przez wielu przedsiębiorców nadużywane. Pracownik bez stałego i stabilnego zatrudnienia nie ma zapewnionego bezpieczeństwa socjalnego, przez to jest mniej wydajny w pracy i niepewny przyszłości. Niechętnie w tę przyszłość inwestuje, raczej odkłada pieniądze. Niskie płace także nie służą rozwojowi gospodarki, wpędzając rzesze Polaków w pułapkę średniego dochodu. Będę zabiegać o zmianę tej sytuacji – likwidację umów śmieciowych i wprowadzenie jednolitego kontraktu dla osób wykonujących pracę w stałym wymiarze godzinowym oraz o zapewnienie im godziwej płacy minimalnej.